Feed on
Posts

“Chciałbym w końcu kupić samochód!” - zakrzyknął niejeden z nas w pewnym momencie swojego życia. W sytuacji, w której nie zarabiamy przesadnie ogromnych pieniędzy, odłożenie pewnej kwoty na zadowalający nas pojazd może wydawać się niemal niemożliwe. Tutaj naprzeciw naszym potrzebom (czy nawet marzeniom!) wychodzą kredyty samochodowe. W obecnych czasach, gdy rynek usług bankowych rozwija się z roku na rok, a my jako klienci mamy dostęp do ogromnej liczby ofert, nietrudno znaleźć zadowalającą nas formę zastrzyku pieniędzy. Zanim zaciągniemy kredyt, warto przeanalizować możliwie jak najwięcej propozycji z różnych placówek. Warto wziąć pod uwagę oprocentowanie, warunki, nasze możliwości, nasze potrzeby oraz rozłożenie spłaty należności. Obecnie jesteśmy w stanie znaleźć coś, co może nas usatysfakcjonować niemal w pełni. Warto tutaj jednak położyć nacisk na rozsądek, bowiem bardzo łatwo się pogubić w licznych ofertach płynących z różnych stron i podjąć złą decyzję. A trzeba wiedzieć, że kredyty samochodowe to nie byle co, tylko zobowiązanie, które może obciążać nasz budżet przez naprawdę długi czas i możemy to bardzo źle odczuć na własnej skórze. Dlatego apelujemy o roztropność. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

Wbrew obiegowej opinii, kredyty samochodowe przyznawane są nie tylko na nowe samochody wprost z salonu. Można także zdecydować się na zakup pojazdu z drugiej lub nawet trzeciej ręki. Oczywiste jest, że kwota, którą pożyczamy z banku w przypadku chęci nabycia nowego pojazdu, jest nieco większa. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że o ile suma, jaką potrzebujemy na samochód używany, jest stosunkowo niska, o tyle same koszty kredytu oraz jego oprocentowanie może nas znacznie zaskoczyć swoją wysokością. Wprawdzie na przestrzeni ostatnich lat różnica ta zdążyła się nieco zatrzeć, ale nadal warto wziąć to pod uwagę i starannie przemyśleć decyzję.

Banki bardzo często nie są przesadnie skłonne, by przyznać kredyt na samochód pokrywający sto procent kwoty, jaką chcemy przeznaczyć na jego zakup. Bardzo mile rozpatrywane są wnioski, w których kredytobiorca deklaruje pewien wkład własny. Zdecydowanie warto zastanowić się nad odłożeniem pewnej sumy po to, by bank pozytywnie rozpatrzył naszą prośbę. Oczywiście nie zawsze jest możliwe, by owa kwota należała do przesadnie wysokich, ale choć kilkanaście procent wkładu jest niezwykle mile widziane. Nie jest powiedziane, że przy braku jakiegokolwiek wkładu bank odmówi na sto procent udzielenia kredytu, ale istnieje, niestety, takie prawdopodobieństwo.

Kolejną sprawą, która jest dosyć istotna, to forma zabezpieczenia kredytu. Na polskim rynku wyróżnia się takowe trzy. Pierwsza z nich, najpopularniejsza i stosowana najczęściej, to przewłaszczenie pojazdu. Polega to na tym, że podczas całego okresu spłacania kredytu auto w całości należy do banku. Oczywiście możemy z niego korzystać, ale tylko na zasadach zastrzeżonych w umowie. Gdy tylko spłacimy wszystkie należności, to my stajemy się pełnoprawnymi posiadaczami zakupionego pojazdu. Kolejna forma, jaką zabezpiecza się kredyty samochodowe, to zastaw rejestrowy dokonywany w sądzie rejestrowym. Chodzi o to, że auto jest zastawiane w taki sposób, że gdy kredytobiorca zostanie przyłapany na wymigiwaniu się od spłat kolejnych rat należności lub próbuje oszukać bank w inny sposób, jego pojazd automatycznie przechodzi na własność banku. Ostatnią możliwością jest zabezpieczenie kredytu poprzez zastawienie w banku karty pojazdu, co skutecznie uniemożliwia sprzedanie go przez okres spłacania należności.

Leave a Reply